OBSERWACJA ROŚLIN I WALKA ZE SZKODNIKAMI

Zapewne zauważyliście, że w ogrodach pojawili się nieproszeni goście: gąsienice wyjadające liście i igły, mszyce dumnie prezentujące się na nowych pąkach róż, młodych pędach kalin czy drzew owocowych, czarne plamki na liściach róż, a może inne zmiany. Kochani, to problem, którego nie warto bagatelizować. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, warto reagować od razu. Jeśli potrzebujecie naszej pomocy w identyfikacji choroby i doborze odpowiednich środków działania, oczywiście jesteśmy do Waszej dyspozycji.

 




DOKARMIAMY RÓŻE, RHODODENDRONY I HORTENSJE

Jak już wiecie, rośliny które obficie kwitną mają też spore wymagania pokarmowe. Aby krzewy róż powtarzały kwitnienie, miały zdrowe, błyszczące liście i ładny, gęsty pokrój potrzebują dobrego odżywienia. Zapewniają im to: odpowiednie podłoże i odżywki naturalne lub mineralne. Tak więc dokarmiajcie swoje róże. Sprawa różaneczników i azalii ma się ciut inaczej. Letnie nawożenie to strategiczny moment, gdyż właśnie teraz rośliny zbierają się do zawiązywania pąków kwiatowych na przyszły rok. I jeśli teraz dojdzie do zbyt dużego deficytu minerałów w podłożu lub będzie ono zbyt zasadowe (a rośliny nie mają wtedy możliwości pobierania czegokolwiek, prócz wody) to pąki będą mniejsze, słabsze i będzie ich mniej. Hortensje szykują się do kwitnienia, co też jest sporym wysiłkiem dla roślin. Dlatego też zastosowany teraz nawóz wpłynie na rozmiar, jakość i TRWAŁOŚĆ kwiatów. Warto zastosować choć garstkę nawozu.

PRZYCINAMY GLICYNIĘ I LAWENDĘ

Piękne, długie i zachwycające grona kwiatów u glicynii (Wisteria sp.) to jej największa ozdoba. Aby pięknie kwitła w przyszłym roku warto teraz ją przyciąć. Nie martwcie się, że pozbędziecie ją części zielonej masy. Nic jej nie będzie. Zregeneruje się jeszcze w tym roku, a wiosną obsypie się pąkami kwiatostanowymi.

Lawendy zaczynają kwitnienie. I super ! Pamiętajcie jednak by po kwitnieniu lekko ją przyciąć, zakwitnie jeszcze raz.

ZBIERAMY PLONY

Lipiec w ogrodzie to czas dojrzewania letnich owoców. Co prawda truskawki już za nami, ale teraz cieszyć nas będą porzeczki, maliny, borówki, świdośliwy, jagody kamczackie, agresty czy poziomki. Pamiętajcie by zbierać je z krzaczków rano lub wieczorem, dłużej zachowają świeżość. Po plonowaniu również warto podlać je roztworem Astvitu lub Rosahumusu, który użyźni glebę i odżywi rośliny w najbardziej naturalny, możliwy sposób.


SADZIMY BYLINY I TRAWY

Lato to zdecydowanie czas bylin – teraz jest ich największy wybór. Rozmaite trawy, byliny na stanowiska słoneczne, półcieniste, duże, małe, niskie, wysokie, we wszystkich kolorach tęczy. Zmieniają ogród, wabią do ogrodu pszczoły i motyle, doskonale pasują do niemal każdego stylu.

PODLEWAMY, NAWADNIAMY

Pomimo sporej ilości deszczu, w lipcu musimy pamiętać o regularnym nawadnianiu roślin. UWAGA! PAMIĘTAJCIE! Nigdy nie podlewamy roślin w okolicach południa/popołudnia, zwłaszcza zimną wodą! Rośliny w donicach mogą się zwyczajnie UGOTOWAĆ, a te w gruncie poparzymy. Skończy się to zwieszającymi się, żółto-brązowymi plamami na liściach i igłach, którym niestety już nic nie pomoże.

Do podlewania trawnika wykorzystajcie zraszacze (np. obrotowe) lub o określonym zakresie działania, a na rabatach warto położyć linie kroplujące. Nawet jeśli nie posiadacie systemu nawadniającego, linia kroplująca może być zakończona przyłączem do tradycyjnego węża ogrodowego, a kupicie ją na metry bieżące, zgodnie ze swoimi potrzebami. Niewielki koszt, a ogromna wygoda dla ogrodnika i odpowiedni system podlewania roślin.